WPP

Okiem rodzica

Poznajcie historię rodzin, u których dzieci wykryto wrodzoną przepuklinę przeponową.

Okiem rodzica - historie małych bohaterów

Historia Karolka

Usłyszałam diagnozę ciężkiej przepukliny przeponowej w Krakowie. Operacje FETO nie były wówczas dostępne w Polsce. Zdecydowałam się na wyjazd do szpitala w Brukseli, gdzie prof. Jacques Jani wykonał FETO. Parametry uciśniętego płuca zaczęły się powoli poprawiać. Dzięki temu szanse na przeżycie Karolka rosły.

Karolek urodził się w 2013 roku w szpitalu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, który wówczas jako jedyny w Polsce oferował poród i operację chirurgiczną w jednym miejscu. W pierwszej dobie życia Karolek został poddany operacji korekcyjnej ubytku w przeponie. Przeszedł operację wszycia łaty, którą ma do dziś. W szpitalu przebywał przez trzy miesiące, w styczniu 2014 jego mama wróciła z nim do domu.

Cieszymy się dziś bardzo, że powstało w Warszawie centrum kompleksowej opieki nad pacjentami z wrodzoną przepukliną przeponową. Dziś matki nie muszą wyjeżdżać do Brukseli czy innych szpitali w Europie, aby skorzystać z zabiegu FETO. Jest to bardzo duży krok w diagnozowaniu i leczeniu tej wady w Polsce, za co rodzice dzieci z wadą wrodzonej przepukliny przeponowej są bardzo wdzięczni.

źródło: archiwum prywatne

Oliwia z Warszawy

Wada zdiagnozowana w 21 tygodniu ciąży, podczas kontrolnego badania USG.

Doktor stwierdził wadę i skierował nas do szpitala, gdzie wykonano wszystkie badania. Parametry USG wskazywały na wadę niewymagającą zabiegu FETO. Oliwia urodziła się siłami natury w 39 tygodniu ciąży (24.03.2014r) uzyskując 1 punkt w skali Apgar. Urodziła sie z niewydolnością oddechowo- krążeniową i była zaintubowana w 1 min życia. W 5 dobie życia została zoperowana. Po 1,5 miesiąca od wypisu ponownie trafiliśmy na oddział z „nawrotem”, którego konsekwencją była także resekcja jelita cienkiego. Po ciężkiej walce która trwała 3 miesiące zostaliśmy wypisani do domu z żywieniem pozajelitowym na okres 6 miesięcy. Po upływie kolejnych 3 miesięcy nastąpił drugi „nawrót” – została doszyta druga łata aby uniknąć dużej deformacji klatki piersiowej. Po upływie 3 miesięcy zostałyśmy ponownie przyjęte na oddział chirurgii w celu zespolenia jelit oraz operacji żołądka (z powodu męczącego refluksu). Oliwia od tamtej pory ma się dobrze, uwielbia pływać i jest miłośniczką gry na fortepianie.

Monika i Jarek z Warszawy.

źródło: archiwum prywatne

Nie znalazłeś czego szukasz?

Skontaktuj się z nami

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami przez e-mail

redakcja@przepuklinaprzeponowa.pl

lub wypełnij formularz kontaktowy